To ci pasztet!

Kiedy dzieci już, albo jeszcze śpią, to zazwyczaj mam gadane i najchętniej pogadałabym z Polakiem Mężem, ale okazuje się, że on też w tych godzinach, co i dzieci jest średnio przytomny. Oto dowód:

(Ja) – Chcę zrobić pasztet z królika. Ale…
(Mąż) – Nie masz królika?
– To też. Ale trzeba dodać podgardle. Z czego jest podgardle? To znaczy, czyje?
– A z czego ten pasztet?
– No, z królika! Ale podgardle to chyba ze świni…?
(Mąż, po dłuższej chwili:)
– Chociaż wiesz, podgardle to może być też wieprzowe…

swinka

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *