Szczęśliwej drogi!

Przeszłam do Play, skuszona świetlistą wizją przyszłości, jak w reklamie. Ale pierwsza i druga faktura mocno mnie rozczarowała, bo nie tak się umawialiśmy. Poza tym, że kwota mi się nie zgadzała, to nic nie rozumiałam z gmatwaniny rubryk i cyferek. Mój chłopski rozum tego nie ogarniał, a czytanie od prawej do lewej też nie pomogło.

– Idę z tą fakturą do Playa!!

Wkurzyłam się i zaczęłam się ubierać do wyjścia. Aż tu nagle, z radia, które najwidoczniej mam na podsłuchu, popłynęło: „Szczęśliwej drogi już czas!”…

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *