Sezon w pełni

Krążył wokół, jak przyczajony tygrys. Podchodził niepewnie, jak gość, który wie, że jest niemile widziany. Podczołgiwał się, jak żołnierz wrogiej armii. Udawało nam się go odstraszać, ale w końcu jednak dopadł i Tymcia. Wirus.

– Tymcio, jak się czujesz?
(Po chwili zastanowienia) – Tloche dobzie.

Teraz czekamy, kiedy Lala powie podobnie (pierwsze prawo wirusowe).

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *