Pociąg do Brukselki

Jeszcze zdążycie! Widziałam ją na bazarku! Tylko coraz droższą… (mrożona też podobno się nada).

Za samą brukselką nie przepadam – kwestia wspomnienia sprzed lat, kiedy to zniechęcono mnie do niej, podając tak, jak kalafiora, ale słodkie to-to i zielone, nawet przyrumieniona bułka tarta z masłem jej nie ratowała. Mało kto lubi samą taką brukselkę, więc czuję się usprawiedliwiona. Jako dodatek, natomiast wypróbowałam ją sama i uważam, że całość jest bardzo smaczna!

bruksel

ZIELONA ZUPA
(przepis własny)

Do 3/4 l. wody wrzucić:

– po pół: pokrojonego korzenia pietruszki, pokrojonej cebuli, pokrojonego pora (może być tylko zielona część, zresztą najzdrowsza),
– pokrojone 4 łodygi selera naciowego. Może być ew. kawałek zwykłego selera,
– 1 łyżeczkę nasion kopru (lub 2 rozetki suszonego),
– 2 liście laurowe
– 3 ziarenka ziela ang.,
– 3 ziarenka jałowca,
– po szczypcie: ziół prowansalskich, ostrej papryki, słodkiej papryki, pieprzu, suszonego tymianku, suszonego rozmarynu,
– opcjonalnie 1 mały, wyciśnięty ząbek czosnku.

bruksel-zupa

Wszystko razem gotować pod przykryciem pół godziny. Po tym czasie dodać:

– 250g brukselek, przekrojonych wzdłuż na pół,
– 250g różyczek kalafiora,
– pokrojoną połowę nieobranej cukinii (szkoda obierać – im bardziej zielono, tym zdrowiej),
– sól do smaku (niedużo).

Gotować jeszcze 20 minut lub dłużej, zależnie od preferencji. Wyjąć liście laurowe, wszystkie kuleczki i rozetki kopru oraz brukselkę i kalafiora. Zblendować zupę na jednolitą konsystencję. Dodać wyjętą wcześniej brukselkę i kalafiora. Zupę na talerzu posypać pokrojoną natką pietruszki.

Wersja niedietetyczna: posypać dodatkowo tartym żółtym serem.

P.S. Na zdjęciu przygotowania z podwójnej porcji 🙂

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *