Jedno, co warto

Tymcio od dobrych kilku minut stoi w kącie. Nagle, zrezygnowanym głosem zaczyna śpiewać:

„Siedzieć i płakać, i śpiewać nie warto. Jedno, co warto…”
(obydwoje z Mężem struchleliśmy, a Tymcio…)

„to kupić to, Marto!”

Postanowiliśmy nie wyprowadzać go z błędu 😉

P.S. Tak skutecznie rozładował napięcie, że kąt zaraz opuścił.

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *