6,5 km

Podliczyłam, że od listopada przerobiłam szydełkiem około 6,5 km różnych włóczek.
A to efekty:

 

– pierwszy szal, od którego wszystko się zaczęło

i czapka.

Później ruszyła produkcja szali i szalików, głównie na grudniowe prezenty (wśród nich był szal dla właścicielki kota i szaliczek dla tego kota 😀

i znowu czapka oraz opaska, do kompletu z szalem:

   

Później, dla odmiany wydziergałam ozdobę na okno/drzwi:

I w końcu przyszła pora na chusty „Virusy” (dla Mamy i Teściowej):

        

 W planach następne kilometry, bo kolejne Święta na horyzoncie…

2 komentarze

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *