?!

Moja koleżanka z pracy jest czwarty tydzień na diecie – takiej, co ja kiedyś: bez glutenu, bez tłuszczu, bez nabiału, bez cukru, no i bez mięsa. Dziś, w porze obiadowej dostałam od niej sms-a, który przerodził się w taką oto korespondencję, powiedzmy „walentynkową” (nie, nie! nie ja i ona, tylko ona i on…):

– Co ja zrobiłam! Pocałowałam kotleta! Tak pachniał. Ooo. Biegnę po kalafiora!
– Komu pocałowałaś kotleta?! Szefowi?? (myślałam, że jest w pracy)
– Wariatka. Nikomu, w domu. Schaboszczaka. Leżał i chciałam go powąchać i w końcu pocałowałam. Z wyposzczenia. Z głodu go pocałowałam.

?!

 

 

 

One comment

Pozostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *